RSS
piątek, 29 lipca 2011
Pożar zbiornika z mazutem w miejscowości Wincentów

"W miejscowości Wincentów koło Płocka doszło do pożaru zbiornika z mazutem o pojemności 15 ton. Jedna osoba została ranna i trafiła do szpitala. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Pożar został opanowany. Na miejscu pracuje pięć zastępów gaśniczych. Nie ma zagrożenia dla ludzi i środowiska.
Zbiornik z mazutem znajdował się na terenie byłej bazy PGR. Przyczyna pożaru jest ustalana."

Więcej:http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-mazowieckie-pozar-zbiornika-z-mazutem-jedna-osoba-ranna,nId,352123

11:58, radioalert
Link Dodaj komentarz »
Powody katastrofy smoleńskiej?

"Zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, przy nadmiernej prędkości opadania, w warunkach atmosferycznych uniemożliwiających wzrokowy kontakt z ziemią i spóźnione rozpoczęcie procedury odejścia na drugi krąg - to według raportu komisji Millera przyczyny katastrofy smoleńskiej. 10 kwietnia zginęło 96 osób.

Według raportu czynnikami "mającymi wpływ na katastrofę" było:
- niekontrolowanie wysokości za pomocą wysokościomierza barometrycznego podczas wykonywania podejścia nieprecyzyjnego;
- brak reakcji załogi na komunikaty "Pull up" generowane przez system TAWS;
- próba odejścia na drugi krąg przy wykorzystaniu zakresu pracy układu automatycznego sterowania samolotem - automatyczne "odejście";
- przekazywanie przez KSL (kierownika strefy lądowania z wieży w Smoleńsku) załodze informacji o prawidłowym położeniu samolotu względem progu drogi startowej, ścieżki schodzenia i kursu, co mogło utwierdzać załogę w przekonaniu o prawidłowym wykonywaniu podejścia, gdy w rzeczywistości samolot znajdował się poza strefą dopuszczalnych odchyleń;
- niepoinformowanie załogi przez KSL o zejściu poniżej ścieżki schodzenia i zbyt późne wydanie komendy do przejścia do lotu poziomego;
- nieprawidłowe szkolenie lotnicze załóg w 36. specjalnym pułku lotniczym na samolotach Tu-154M.
Według raportu "okolicznościami sprzyjającymi" katastrofie były:
- niewłaściwa współpraca załogi powodująca nadmierne obciążenie dowódcy statku powietrznego w ostatniej fazie lotu;
- niedostateczne przygotowanie załogi do lotu;
- niedostateczna wiedza członków załogi w zakresie funkcjonowania systemów samolotu oraz ich ograniczeń;
- niewłaściwe wzajemne monitorowanie czynności członków załogi oraz brak reakcji na popełniane błędy;
- nieprawidłowy dobór składu załogi do realizacji zaplanowanego zadania;
- nieskuteczny bezpośredni nadzór Dowództwa Sił Powietrznych nad szkoleniem lotniczym w 36. pułku;
- nieopracowanie w 36. pułku procedur dotyczących działania załogi w przypadku: niespełnienia kryteriów ustabilizowanego podejścia, korzystania z radiowysokościomierza przy wyznaczaniu wysokości alarmowej dla różnych rodzajów podejść i podziału czynności w załodze wieloosobowej;
- sporadyczne zabezpieczanie lotów przez KSL w ciągu ostatnich 12 miesięcy, w szczególności w trudnych warunkach atmosferycznych oraz brak praktycznego przygotowania na stanowisku KSL na lotnisku Smoleńsk Północny.
Ponadto raport zawiera kilkadziesiąt zaleceń, m.in. dla kancelarii prezydenta i premiera, Sejmu i Senatu, ministrów obrony i spraw zagranicznych oraz Sztabu Generalnego WP i Dowództwa Sił Powietrznych.
Zgodnie z raportem premier powinien zlecić uporządkowanie statusu dokumentów odnoszących się do specjalnego transportu lotniczego i organizacji lotów o statusie HEAD. Ponadto kancelarie prezydenta, premiera, Sejmu i Senatu oraz Dowództwo Sił Powietrznych powinny "opracować zasady współpracy w zakresie zamawiania specjalnego transportu lotniczego".
Jak zaznacza raport, należy też "opracować zasady współpracy zamawiającego z organizatorem lotu, które w procesie organizacji specjalnego transportu lotniczego zapewnią organizatorowi ocenę możliwości bezpiecznego wykonania zadania". Szef MSZ wraz z MON powinien z kolei "ustalić procedury pozyskiwania informacji meteorologicznych z lotnisk, nieprzekazujących danych do wymiany międzynarodowej w zakresie niezbędnym do realizacji lotów na ww. lotniska".
Spośród innych zaleceń raport wskazuje m.in., że dowódca Sił Powietrznych powinien sprawdzić prawidłowość nadania uprawnień personelowi latającemu 36. pułku i opracować nowe zasady szkolenia i nadawania pilotom uprawnień instruktorskich. Praktyczne szkolenie instruktorskie powinno być poprzedzone centralnym szkoleniem teoretycznym zakończonym egzaminem. Organem nadającym uprawnienia instruktorskie powinien być Dowódca Sił Powietrznych - wskazuje raport.
Ponadto raport zawiera jedno zalecenie dla Federacji Rosyjskiej. Chodzi o rozważenie możliwości uzupełnienia zbioru informacji powietrznej Federacji Rosyjskiej i Wspólnoty Niepodległych Państw o informacje "określające sposób planowania i wykonywania lotów poza przestrzenią sklasyfikowaną, w tym procedurę pozyskiwania niezbędnych informacji"."

Więcej: http://www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/fakty/news-razace-uchybienia-doprowadzily-do-katastrofy-w-smolensku,nId,352122

Tagi: Polska
11:51, radioalert
Link Dodaj komentarz »
Czy ojciec Breivika udzielił ostatniego wywiadu?

"Ojciec Andresa Behringa Breivika, powiedział na łamach dziennika "La Depeche du Midi", że "nie chce już rozmawiać o swoim synu (...) terroryście". Jak podkreślił, chce nadal mieszkać we Francji. 32-latek przyznał się do zabicia 76 osób. Sąd aresztował Breivika na osiem tygodni.

76-letni Jens Breivik oświadczył, że udzielił dziennikowi "dziesięciominutowego" wywiadu, który będzie jego "ostatnim". "Zaznaczcie, że nie mam nic wspólnego z tym terrorystą" - podkreślił w wywiadzie.
Mężczyzna przypomniał swój niedawny wywiad dla norweskiej telewizji TV2, w którym powiedział: "Powinien był popełnić samobójstwo(...) zamiast zabijać tyle osób". Stwierdził, że nie byłby już w stanie wrócić do Norwegii.
Wyraził wdzięczność wobec "wszystkich sąsiadów". Chronili nas przed tym medialnym szaleństwem. Sam poprosiłem żandarmerię z Limoux o ochronę, kiedy zrozumiałem, że ten człowiek, o którym wszędzie się mówi, jest moim synem(...) zrozumieli moje zaniepokojenie - zaznaczył.
Słowa nie oddadzą tego, co wciąż czuję, co na pewno będę czuł jutro i później - powiedział Jens Breivik, który podczas udzielania wywiadu miał "zaczerwienione, opuchnięte powieki" - pisze dziennik.
W podwójnym zamachu terrorystycznym 22 lipca, do którego przyznał się Breivik, śmierć poniosło 76 osób. Na wyspie Utoya, gdzie odbywał się obóz młodzieżówki współrządzącej Partii Pracy, zastrzelonych zostało 68 osób, a osiem poniosło śmierć w ataku bombowym w Oslo."

Więcej: http://www.rmf24.pl/raport-zamachy-w-norwegii/fakty/news-ojciec-breivika-nie-chce-juz-rozmawiac-o-tym-terroryscie,nId,352113

Słowo "dziękuję" napisane w różnych językach prawie 15 tysięcy razy otrzymał prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili

"Słowo "dziękuję" napisane w różnych językach prawie 15 tysięcy razy. Za naszym pośrednictwem dziękujecie prezydentowi Gruzji za gest solidarności i pamięci. Micheil Saakaszwili - mimo chmury wulkanicznego pyłu nad Europą - zdołał dotrzeć na pogrzeb Lecha i Marii Kaczyńskich. Jego minister Giorgi Baramidze obiecał, że osobiście przekaże Wasze podziękowania. Czekamy na Wasze wpisy.

Prezydent Saakaszwili zaryzykował dlatego, że prezydent Kaczyński podjął ryzyko dla Gruzji wtedy, kiedy Gruzja tego potrzebowała - napisał w specjalnym oświadczeniu gruziński ambasador w Warszawie. Dyplomata serdecznie dziękuje radiu RMF FM za zorganizowanie akcji zbierania podziękowań dla gruzińskiego prezydenta. więcej
Saakaszwili: Gruzja widziała bohaterstwo Lecha Kaczyńskiego
Polska żegnała prezydenta, a Obama grał w golfa
Saakaszwili przyleciał do Krakowa już po tym, gdy w Bazylice Mariackiej zakończyła się msza pogrzebowa pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich. Prezydent Gruzji dołączył do konduktu tuż pod Wzgórzem Wawelskim.
Saakaszwili - jeden z najbliższych politycznych przyjaciół Lecha Kaczyńskiego - podróżował ze Stanów Zjednoczonych. Jego droga wiodła przez pięć państw. Najpierw przyleciał do Portugalii, stamtąd udał się do Włoch, gdzie utknął na lotnisku w Rzymie. Włosi nie chcieli dać Gruzinom zgody na dalszy lot ze względu na chmurę pyłów wulkanicznych przesuwających się na południe Europy. Jednak Saakaszwili uparł się, że musi uczestniczyć w ostatniej drodze przyjaciela. Z Włoch udał się do Turcji, dalej do Bułgarii, a później do Rumunii. Dopiero z tego kraju udało mu się przylecieć do Polski.
Po tragicznej katastrofie pod Smoleńskiem, w której zginął m.in. prezydent RP, Micheil Saakaszwili nadał Lechowi Kaczyńskiemu pośmiertnie tytuł Narodowego Bohatera Gruzji. W czasie wojny rosyjsko-gruzińskiej z sierpnia 2008 roku polski prezydent przyleciał do Tbilisi, aby wesprzeć Saakaszwilego."

Więcej: http://www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/fakty/news-ambasador-gruzji-saakaszwili-byl-w-krakowie-bo-chcial-i,nId,273363

Więcej2: http://www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/podziekuj-prezydentowi-gruzji

Tagi: Polska
11:48, radioalert
Link Dodaj komentarz »
Raport Millera w sprawie katastrofy smoleńskiej

"Dzisiaj zostanie upubliczniony raport polskiej komisji wyjaśniającej okoliczności katastrofy smoleńskiej. Pracom przewodniczył minister Jerzy Miller. Konferencja rozpocznie się o godzinie 10. Treść dokumentu zostanie zamieszczona na stronach internetowych m. in. kancelarii premiera, MSWiA i MON. 
Członkowie komisji nie ujawniają żadnych szczegółów dokumentu. Wiadomo, że liczy 300 stron, a jego forma - jak już wcześnie mówił minister Miller - jest podobna do raportu rosyjskiego MAK. Zawiera więc m.in. wnioski i rozdział dotyczący zaleceń na przyszłość, które mają zapobiegać podobnym tragediom.
Szef MSWiA wielokrotnie zapewniał, że w raporcie nie będzie żadnych nazwisk osób, które miałyby być odpowiedzialne za katastrofę. Wyjaśniał, że rolą komisji nie było rozpatrywanie czyjejkolwiek winy, a "analiza faktów".
Wcześniej Miller informował, że obie strony - polska i rosyjska - były nieprzygotowane do lotu Tu-154M 10 kwietnia 2010 r., a błędy popełnili zarówno polscy piloci, jak i rosyjscy kontrolerzy. Podkreślał równocześnie, że raport będzie dla polskiej strony bardziej surowy i bolesny, bo dotknie takich kwestii jak "ludzkie zaniechania i niefrasobliwość.
MSWiA nie chce na razie ujawniać szczegółów konferencji. Wiadomo, że członkowie komisji przygotowali prezentację. Prawdopodobnie będzie przypominać styczniową konferencję po opublikowaniu raportu Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK). Wówczas zostały zaprezentowane m.in. fragmenty zapisów rozmów zarówno pilotów, jak i kontrolerów z wieży na lotnisku w Smoleńsku. Przedstawiona została też symulacja feralnego lotu Tu-154M z 10 kwietnia 2010 r.
Na upublicznienie raportu zaproszeni zostali bliscy osób, które zginęły w katastrofie. Konferencję będą mogli oni oglądać w oddzielnym pomieszczeniu, a później - bez udziału mediów - spotkają się z członkami komisji. Po konferencji komisji - jak poinformował rzecznik rządu Paweł Graś - ma odbyć się konferencja prasowa premiera Donalda Tuska. Ma on na niej ustosunkować się do treści raportu i przedstawić swoje decyzje. Spekuluje się, że stanowisko straci szef MON Bogdan Klich.
Komisja została powołana 15 kwietnia
Komisja została powołana 15 kwietnia 2010 r. przez MON. Miała badać okoliczności tragedii równolegle do rosyjskiego MAK, działającego na podstawie konwencji chicagowskiej. W jej skład weszło początkowo kilkunastu ekspertów wojskowych, na czele z szefem Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Edmundem Klichem. 28 kwietnia 2010 r. zastąpił go szef MSWiA. Klich został polskim przedstawicielem akredytowanym przy MAK. Ostatecznie w skład komisji weszło 34 ekspertów - m.in. pilotów cywilnych i wojskowych, prawników, meteorologów. Prace komisji, którą kierował szef MSWiA, zakończyły się 27 czerwca. Wtedy dokument przekazany został premierowi i do przetłumaczenia na języki: angielski i rosyjski.
Raport miał powstać do końca 2010 roku
Planowano, że raport powstanie do końca 2010 r. Później Miller informował, że ze względu na konieczność przygotowania uwag do projektu końcowego raportu MAK (opublikowanego 12 stycznia 2011 r.), prace mogą przedłużyć się do stycznia, a nawet do lutego 2011 r. W lutym zdecydowano o kolejnym przedłużeniu terminu ze względu na konieczność naprawy tupolewa podobnego do rozbitego samolotu, na którym miał zostać przeprowadzony eksperyment odtwarzający ostatnie minuty tragicznego lotu. Eksperci mówili, ze jest on kluczowy dla wyjaśnienie okoliczności katastrofy.
W kwietniu zostały przeprowadzone trzy loty testowe na tym samolocie. Komisja nie ujawniła ich wyników. Eksperci wcześniej informowali jednak, że mają one m.in. wykazać, czy załoga miała dość czasu na przerwanie zniżania i bezpieczne poderwanie samolotu, by odejść na drugi krąg bądź odlecieć na lotnisko zapasowe, a jeśli tak, to odpowiedzieć na pytanie, dlaczego to się nie udało. Z odczytanych z czarnych skrzynek rozmów załogi wynika bowiem, że kapitan Arkadiusz Protasiuk na ok. 20 sekund przed katastrofą wydał komendę "odchodzimy". Zdaniem polskich ekspertów był to wystarczający czas na wyprowadzenie samolotu, piloci jednak nie zdołali tego zrobić.
Według doniesień medialnych eksperci sprawdzali, czy przycisk "uchod" znajdujący się na wolancie Tu-154M zadziałałby na lotnisku bez systemu automatycznego naprowadzania (ILS) i czy musiałby zostać wcześniej aktywowany.
Na przesuwający się termin publikacji miała mieć też wpływ konieczności odczytania rozmów m.in. załogi oraz kontrolerów z wieży w Smoleńsku. Nad zapisami z czarnej skrzynki oraz kopiami nagrań z jednego z kanałów z wieży na lotnisku (komisja wielokrotnie mówiła, że Rosjanie mimo próśb nie pozwolili jej na zrobienie kopii tych nagrań w warunkach laboratoryjnych, a dysponowali jedynie kopiami zgranymi "metodą chałupniczą") pracowali eksperci z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Treść raportu i jego tłumaczenia na języki: rosyjski i angielski mają zostać zamieszczone na stronach internetowych: www.premier.gov.pl, www.mswia.gov.pl, www.komisja.smolensk.gov.pl, www.mon.gov.pl."

Więcej: http://www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/fakty/news-katastrofa-w-smolensku-dzisiaj-poznamy-raport-millera,nId,352059

Tagi: Polska
09:06, radioalert
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 28 lipca 2011
Zakaz wstępu do lasów w nadleśnictwie Spychowo na Mazurach

"W nadleśnictwie Spychowo na Mazurach wprowadzono zakaz wstępu do lasów. Niedawne nawałnice połamały drzewa i konary, które zagrażają ludziom. Zakaz obowiązuje w leśnictwach Rozogi i Kokoszka. Porywisty wiatr zniszczył blisko 20 tys. drzew.

Część drzew jest niebezpiecznie pochylona, w wielu miejscach wiszą połamane gałęzie. Wystarczy lekki podmuch wiatru i może dojść do wypadku - powiedział zastępca nadleśniczego ze Spychowa, Maciej Ligocki. Przy drogach biegnących przez najbardziej zniszczone fragmenty lasów leśnicy stawiają tablice informujące o niebezpieczeństwie.
Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Olsztynie podkreśla , że do czasu usunięcia wiatrołomów zakazy wstępu mogą wprowadzić także inne nadleśnictwa m.in. Wipsowo, Spychowo, Korpele, Myszyniec i Ostrołęka."

Więcej: http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-mazury-po-nawalnicach-zakaz-wstepu-do-lasow,nId,351965

Tagi: Polska
12:35, radioalert
Link Dodaj komentarz »
Uwaga!: na trasie Warszawa-Białystok sa niebezpieczne pułapki na drodze!

"Na drodze ekspresowej Warszawa-Białystok kierowcom znowu dają się we znaki uskoki. Znowu, bo zaledwie cztery lata temu trasa została wyremontowana. Na fuszerkę, musicie uważać przede wszystkim na obwodnicy Radzymina, czyli tuż za Warszawą.
 
Na nieco ponad sześciokilometrowym odcinku trasy reporter RMF FM naliczył siedem uskoków, które przy nieco większej prędkości mogą powodować kłopoty. Jak jest ślisko to można stracić przyczepność. W normalnym kraju np. w Niemczech ktoś poniósłby za to odpowiedzialność. U nas, nie - mówią kierowcy.
Za remont odpowiada ta sama firma, która budowała najdroższą trasę w Polsce, czyli S-8 w Warszawie, którą wkrótce trzeba będzie naprawiać.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie tłumaczy, skąd ponowne kłopoty z tym samym odcinkiem. Jej pracownicy przyznają, że uskoki pojawiły się w rok, po wygaśnięciu gwarancji.
Po interwencji reportera RMF FM ustalono jednak termin naprawy. Usterki mają zostać usunięte do połowy września."

Więcej: http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-uwazaj-na-niebezpieczne-pulapki-na-trasie-warszawa-bialystok,nId,351957

Tagi: Polska
12:29, radioalert
Link Dodaj komentarz »
Strażacy wydobyli ciała 2 osób, które zginęły w Zwierzyńcu

"Po ponad dobie strażakom udało się wydobyć ciała dwóch osób, które zginęły w Zwierzynie. W ich dom uderzyły wagony pociągu towarowego. 75-letnia kobieta i 55-letni mężczyzna w momencie wypadku przebywali w mieszkaniu na parterze. W budynek wbił się jeden z siedmiu wagonów.

Wagony wjechały w budynek PKP, zamieszkiwany przez co najmniej 10 osób. Oprócz małżeństwa z parteru zginęła 18-latka, która w czasie wypadku stała na peronie. Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuratura.
Wagon będzie wyciągany z budynku kawałek po kawałku, tak aby nie naruszyć stropów. Połowa domu jest praktycznie nienaruszona. Po sprawdzeniu instalacji elektrycznej i wodnej być może w przyszłym tygodniu mieszkańcy wrócą już do siebie. Gdy powstanie specjalistyczna ekspertyza PKP zdecyduje o ewentualnym remoncie budynku."

Więcej: http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-strazacy-wydobyli-ciala-ofiar-wypadku-kolejowego-w,nId,351983

12:27, radioalert
Link Dodaj komentarz »
Czy to ta sama dziewczyna? Tuż przed wybuchem bomby w Oslo wychodzi ze sklepu

Można to zobaczyć na tym filmie:

Po kilku chwilach następuje wybuch. Mam nadzieję, że to nie ona. Pomóżcie ocenić.

Znalazłem jeszcze takie zdjęcie i obawiam się, że stała się ofiarą zamachowca.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 21
Loading