RSS
środa, 29 lutego 2012
Konkurs piękności w PiS. Wybierz najprzystojniejszego następcę Kaczyńskiego

"Prezes PiS Jarosław Kaczyński będzie musiał w najbliższych dniach zrewidować swoje poglądy na temat przywództwa w partii. W ostatnim wywiadzie prasowym Kaczyński twierdził, że w jego partii nie ma nikogo, kto mógłby go zastąpić. Jednym z kryteriów miałaby być w tym przypadku prezencja. "To musiałby być ktoś stosunkowo młody i bardzo przystojny" - deklarował Kaczyński, sugerując, że w tej chwili w partii nie ma takich kandydatów. Partia odpowiada takim sugestiom zdecydowane NIE.

Jarosław Kaczyński nie znalazł posłuchu wśród partyjnych kolegów w sprawie ewentualnego przyszłego przywództwa. Po dzisiejszym Kontrwywiadzie RMF FM wyszło na jaw, że osób spełniających kryteria prezesa - a więc młodych i przystojnych - w partii nie brakuje.

Na pytanie Konrada Piaseckiego o brak przystojnych panów w partii, gość Kontrwywiadu RMF FM Joachim Brudziński zareagował oburzeniem: Panie redaktorze, a ja, a Krzysiek Jurgiel, a Karol Karski? Mało to przystojnych? Tu Brudziński się roześmiał. Od razu też żarliwie dodał, że jest ostatnim, który byłby chętny do krytykowania fizjonomii swoich kolegów. Natomiast wiem jedno, że w PiS nie brakuje również bardzo merytorycznych, w tym również niezwykle atrakcyjnych, pań - zapewnił Brudziński.

My jednak postanowiliśmy dać szansę przedstawicielom płci brzydkiej w PiS-ie. Dlatego zachęcamy Was do głosowania na polityka, który jest najbardziej godzien zostać następcą Jarosława Kaczyńskiego.

"

Więcej: http://www.rmf24.pl/fakty/news-konkurs-pieknosci-w-pis-wybierz-najprzystojniejszego,nId,436474

14:08, radioalert
Link Dodaj komentarz »
Rumuni biorą odwet za holenderski portal nienawiści

"Jest rumuński odwet za brak reakcji holenderskiego rządu na portal nienawiści Geerta Wildersa. Bukareszt zawiesił negocjacje portu w Konstancy, gdzie skarb państwa jest głównym udziałowcem, z portem w Rotterdamie. Niespodziewanie też Rumunia zablokowała przyznanie Serbii statusu kandydata do Unii.

"Apelujemy do premiera Holandii Marka Ruttego, by w sposób otwarty wyraził stanowisko swojego rządu w sprawie portalu szkalującego Polaków" - napisali w liście do holenderskiego rządu przedstawiciele Europejskiej Unii Wspólnot
Przedstawiciel rumuńskiego rządu powiedział, że umowa z Rotterdamem jest niemożliwa do sfinalizowania, dopóki "klimat polityczny w Holandii nie ulegnie zmianie". Rumunia już rozpoczęła negocjacje z portem w Hamburgu. Holendrzy tracą, bo podpisanie umowy z rumuńskim portem zapewniłoby holenderskim firmom 2 miliardy euro dochodu rocznie.
Reputacja Holandii jako zaufanego partnera została mocno nadszarpnięta - powiedział Richard Reese z holendersko-rumuńskiej izby gospodarczej. Rotterdam chciał z portem rumuńskim utworzyć dla towarów europejski korytarz Wschód-Zachód.
Po południu pojawiły się informacje, że Bukareszt zablokował przyznanie Serbii statusu kandydata do Unii, łącząc tę sprawę z blokowaniem przez Holandię jej członkostwa w strefie Schengen.
Haga jako jedyny kraj nie zgadza się na zniesienie kontroli granicznych z Rumunią i Bułgarią, mimo że Komisja Europejska pozytywnie ocenia uszczelnienie granic zewnętrznych przez oba te kraje.
Za portalem nienawiści stoi szef Partii Wolności
Na początku lutego w Holandii wystartował portal Partii Wolności Geerta Wildersa. Na stronie można składać skargi i zażalenia na imigrantów m.in. z Polski. Według autorów portalu, po otwarciu holenderskiego rynku pracy w maju 2007 do Holandii przyjechało ok. 200-350 tys. imigrantów zarobkowych. Razem z nimi w kraju pojawiła się przestępczość, alkoholizm, czy narkomania.
W połowie lutego ambasadorzy 10 państw - Bułgarii, Czech, Estonii, Litwy, Łotwy, Polski, Rumunii, Słowacji, Słowenii i Węgier - w liście otwartym nazwali portal "godną ubolewania, wyraźnie dyskryminującą inicjatywą"."

Więcej: http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-rumuni-biora-odwet-za-holenderski-portal-nienawisci,nId,436231

14:07, radioalert
Link Dodaj komentarz »
Zemsta holenderskich hakerów: Ataki na polonijne strony

"Hakerzy zaatakowali portale dla Polaków mieszkających w Holandii, które od początku zaangażowały się w sprzeciw wobec strony internetowej Geerta Wildersa. Nawołuje ona do składania skarg na naszych rodaków. Właściciele polonijnych witryn podejrzewają, że za tymi atakami stoją właśnie sympatycy ksenofobicznej Partii Wolności.

Nigdy wcześniej polonijne portale nie były przedmiotem hakerskich ataków. Portal polonia.nl został zaatakowany wczoraj wieczorem. Dzisiaj jeszcze użytkownicy mają problemy z wejściem na stronę. Widać, że hakerzy pozostawili po włamaniu bałagan. Antywirusowe programy wciąż blokują tę stronę twierdząc, że zainstalowane jest na niej złośliwe oprogramowanie - ocenił szkody włamania informatyk RMF FM Krzysztof Brykalski.

Redaktor naczelna polonia.nl Małgorzata Bos-Karczewska podkreśla, że trudno z całą pewnością stwierdzić kto i dlaczego dokonał ataku. To jednak wszystko należy postrzegać w kontekście tego, co się dzieje i strony internetowej Wildersa - uważa Bos-Karczewska, która jest zszokowana, że dochodzi aż do takich ekscesów. Jej zdaniem, napięcie w Holandii narasta, zarówno po stronie Holendrów jak i mieszkających w Holandii Polaków, którzy czują się dyskryminowani.

Niedawno hakerzy zaatakowali inną polonijną stronę: mojaniderlandia.pl. Technicy portalu ustalili, że atak mógł pochodzić z komputerów w Holandii.Był to atak na serwer z wielu tysięcy zarażonych komputerów jednocześnie - ocenia Brykalski. Właściciel portalu Łukasz Brzeziński także podejrzewa sympatyków Partii Wildersa . To był pierwszy atak, jakiego nasza strona kiedykolwiek doświadczyła - powiedział naszej dziennikarce - wiążemy to z działalnością sympatyków Partii Wolności.

Burza rozpętała się na początku lutego

Polonijne portale protestowały przeciwko dyskryminującej Polaków inicjatywie Wildersa. Publikowały między innymi nasze logo z przekreślonym tulipanem, apelując o wysyłanie protestów do szefa Partii Wolności. Bardzo często to właśnie strony takie jak polonia.nl są źródłem informacji o sytuacji naszych rodaków w Holandii. Na forach tych portali internauci prowadzili gorące dyskusje po uruchomieniu przez Wildersa portalu nienawiści.

Na początku lutego w Holandii wystartował portal Partii Wolności Geerta Wildersa. Na stronie można składać skargi i zażalenia na imigrantów m.in. z Polski. Według autorów portalu, po otwarciu holenderskiego rynku pracy w maju 2007 do Holandii przyjechało ok. 200-350 tys. imigrantów zarobkowych. Razem z nimi w kraju pojawiła się przestępczość, alkoholizm, czy narkomania.

W połowie lutego ambasadorzy 10 państw - Bułgarii, Czech, Estonii, Litwy, Łotwy, Polski, Rumunii, Słowacji, Słowenii i Węgier - w liście otwartym nazwali portal "godną ubolewania, wyraźnie dyskryminującą inicjatywą".

"Tulipan to lipa" - nasza odpowiedź na portal nienawiści

W RMF24.pl trwa nasza akcja - odpowiedź na holenderski portal nienawiści. Na RMF24.pl umieściliśmy żartobliwy plakat protestacyjny z hasłem "Tulipan to lipa". Możecie go ściągać, umieszczać na serwisach społecznościowych. Możecie też wysłać go na przykład do ambasady Holandii lub do szefa Partii Wolności Geerta Wildersa.

W ten sposób możemy uświadomić Holendrom, że ich dobrobyt to także zasługa pracy Polaków oraz tego, że kupujemy holenderskie towary w polskich sklepach. Rezygnacja z tego może Holendrów drogo kosztować. Na ksenofobię - odpowiadamy humorem. I zobaczymy, kto się będzie śmiał ostatni. Jednocześnie podkreślmy, że nasz plakat jest symbolicznym ostrzeżeniem pod adresem działaczy antypolskiej partii w Holandii. Zachęcamy wszystkich, by dalej kupowali tulipany - szczególnie te, które są hodowane w naszym kraju. Polskie tulipany są najpiękniejsze.

Tu możecie ściągnąć plakat "Tulipan To Lipa"

Adres ambasady Holandii w Warszawie: war@minbuza.nl.

Adres założyciela portalu nienawiści Geerta Wildersa: g.wilders@tweedekamer.nl."

Więcej: http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-zemsta-holenderskich-hakerow-ataki-na-polonijne-strony,nId,436489




14:05, radioalert
Link Dodaj komentarz »
Żona zapłaciła 40 tys. złotych grzywny za przemytnika. Od ręki

"Na polsko-rosyjskim przejściu w Gołdapi celnicy zatrzymali mężczyznę, próbującego nielegalnie wwieźć do Polski ponad 3200 paczek papierosów. Sprawa trafiłaby do sądu, gdyby nie żona mężczyzny, która zapłaciła za niego wyjątkowo wysoką grzywnę.
 
Papierosy były przewożone autobusem, w skrytce znajdującej się w zbiorniku paliwa. W każdym przypadku, gdy przemytnik jest łapany po raz pierwszy, celnicy mogą albo skierować sprawę do sądu, albo zadowolić się grzywną. W tym przypadku wyliczyli, że mężczyzna musi wpłacić do kasy oddziału celnego 40 tys. złotych - to najwyższa grzywna wymierzona w tym roku i jedna z najwyższych w historii na granicy z Obwodem Kaliningradzkim.
Mężczyzna długo się nie zastanawiał - gdy usłyszał kwotę, zadzwonił do żony, a ta w ciągu zaledwie dwóch godzin przywiozła na granicę 40 tys. Oczywiście - w gotówce.
To nie pierwszy przypadek, gdy przemytnik bardzo szybko wpłaca bardzo wysoką grzywnę. Rekord na polsko-rosyjskiej granicy padł w październiku ubiegłego roku, również na przejściu w Gołdapi. Zatrzymany przemytnik musiał zapłacić ponad 55 tys. złotych - i zapłacił. Od razu, bo pieniądze miał przy sobie."

Więcej: http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-zona-zaplacila-40-tys-zlotych-grzywny-za-przemytnika-od,nId,435775

14:01, radioalert
Link Dodaj komentarz »
Jak premier sam sobie zafundował kompromitację z refundacją

"Donald Tusk, pała z refundacji. Premier nie ma pojęcia o tym, jak się tworzy listę leków refundowanych! Pytany przez reportera RMF FM o fikcyjne nowości na obowiązującej od marca liście przekonywał, że nie ma tam starych leków w większych opakowaniach. Tymczasem takie właśnie pozycje dominują w zaktualizowanym wykazie.

Donald Tusk, próbując bronić nowej listy leków refundowanych, zaliczył gigantyczną wpadkę. Powiedział, że "jak się robi listę leków refundowanych, nie ma tam żadnej informacji na temat opakowania".
Nie sądzę, by którakolwiek z decyzji polegała na tym, że wycofujemy lek pakowany po pięć pigułek, wprowadzamy ten sam lek i tam jest 20 pigułek i mówimy, że to jest nowy lek. Ktoś, kto by coś takiego wymyślił byłby samobójcą w moich oczach - stwierdził premier.
W takim razie nam przychodzi do głowy przynajmniej dwoje potencjalnych samobójców: Ewa Kopacz, która to wymyśliła i Bartosz Arłukowicz, który kontynuuje jej dzieło. Bo na liście leków refundowanych Ministerstwo Zdrowia wpisuje wielkość opakowań. Co więcej, nie tylko informuje, że refundowane jest na przykład 14 tabletek leku na nadciśnienie, ale że muszą być one zapakowane w dwóch blistrach po 7 sztuk.
Zawartość opakowania to jedna z kluczowych informacji w obwieszczeniu resortu zdrowia. Od stycznia wielu pacjentów narzekało, że refundacji podlegają na przykład tylko małe opakowania leku na wrzody. Teraz w aktualizowanej liście pojawiły się więc większe opakowania, które resort zdrowia reklamuje jako nowości.
Przykłady? Jeden z leków na nadciśnienie w dwóch dawkach - dotychczas na liście tylko opakowania po 30 tabletek, teraz też 60 tabletek. Inny lek na nadciśnienie od stycznia tylko 28 tabletek, teraz dopisano też większe opakowania po 56 i 84 tabletki. Lek na chorobę wrzodową - wcześniej refundacji podlegało tylko 28 tabletek - teraz można też z państwową dopłatą kupić większe opakowanie - 56 tabletek. Lek na przerost prostaty - na liście był tylko w opakowaniu po 30 tabletek, teraz dopisano jako nowość opakowanie po 90 tabletek. Większe opakowania pojawiły się też w przypadku jednego z leków psychotropowych i zawiesiny dla astmatyków."

Więcej: http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-jak-premier-sam-sobie-zafundowal-kompromitacje-z-refundacja,nId,436019

Tagi: Polska
14:00, radioalert
Link Dodaj komentarz »
Sanok, Zagórz: wykryto bakterie coli w wodzie w kranach!

"W wodociągu dostarczającym wodę mieszkańcom podkarpackiego Sanoka i Zagórza wykryto bakterie coli. Woda w kranach nadaje się tylko do celów sanitarnych nie wolno jej spożywać.
Skażony bakterią wodociąg dostarcza wodę do prawie 14 tysięcy mieszkańców sanockich dzielnic Posada, Zatorze i Śródmieście. Czystej wody do picia nie ma także w części Zagórza. Według wstępnych informacji prawdopodobnie z powodu mrozu pękł wodociąg i w tej sposób dostały się do niego zanieczyszczenia.
Władze Sanoka przygotowują już beczkowozy, które będą dostarczać wodę mieszkańcom miasta i okolic. Usunięcie awarii i oczyszczenie wodociągu może potrwać nawet kilka dni."

Więcej: http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-podkarpacie-bakterie-coli-w-sanoku-i-zagorzu,nId,436234

13:59, radioalert
Link Dodaj komentarz »
e-PIT. 2012.

"Ponad 5 milionów elektronicznych PIT-ów trafiło do Urzędów Skarbowych w niecałe dwa miesiące. W tym roku wyjątkowo szybko rozliczamy się z fiskusem. Każdego dnia do urzędów wpływa około 300 tysięcy dokumentów. Rok temu o tej samej porze Polacy złożyli dwukrotnie mniej ePIT-ów.

Internetowe rozliczanie się z fiskusem z roku na rok jest coraz prostsze. Wystarczy ściągnąć ze strony Ministerstwa Finansów oficjalny program, który wszystko za nas policzy. Gdy już wypełnimy formularz i klikniemy "wyślij", musimy tylko poczekać na - również internetowe - UPO, czyli Urzędowe Potwierdzenie Odbioru. Dzisiaj czeka się na nie średnio nieco ponad 2 godziny.
Do dziś pracodawca musi wystawić nam PIT-11
Dziś mija termin, w którym pracodawcy muszą wystawić nam druk PIT-11, czyli zestawienie naszych zarobków z zeszłego roku, składek zdrowotnych, emerytalnych i potrąceń. Jeżeli nie otrzymamy dokumentu na czas, śmiało możemy przypomnieć pracodawcy, że opóźnienie może go kosztować od 150 do 3 tys. złotych kary. Przypomnienie jest jednak również w naszym interesie, bo ostatecznie to na nas spoczywa obowiązek rozliczenia się z fiskusem.
Jeżeli szef z jakichś przyczyn nie da nam PIT-a 11, bo na przykład zapomni, zbankrutuje albo zniknie, to dane musimy zebrać sami. Do formularza możemy wówczas wpisać liczby z wyciągów bankowych, listy płac, pasków wynagrodzeń albo po prostu z pamięci. W takiej sytuacji należy jednak zaznaczyć na formularzu, że podawane przez nas dane mogą nieco różnić się od tych prawdziwych. Pozwoli nam to na uniknięcie ewentualnej kary.
Na wysłanie rocznego zeznania podatkowego mamy czas do 30 kwietnia."

Więcej: http://www.rmf24.pl/ekonomia/news-epit-y-zasypaly-fiskusa-wyslalismy-ich-2-razy-wiecej-niz,nId,436494

13:58, radioalert
Link Dodaj komentarz »
Kwatera Hitlera w prywatne ręce

"Kompleks zrujnowanych bunkrów, w czasie II wojny mieszczących główną kwaterę hitlerowskiej armii, dziś został przekazany prywatnemu dzierżawcy. Firma, która jako jedyna wzięła udział w przetargu zorganizowanym przez Lasy Państwowe, będzie zarządzała Wilczym Szańcem przez blisko 20 lat, do końca 2031 roku. Ale choć dzierżawca jest prywatny, to będzie musiał przestrzegać państwowych wytycznych.

Do umowy dzierżawy dodano specjalny aneks, według którego firma musi wziąć pod uwagę zalecenia Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Ministerstwo ma zaś powołać specjalną radę programową, która do połowy przyszłego roku stworzy projekt ścieżki historyczno-edukacyjnej, pokazującej ideologię nazistowską i jej tragiczne skutki dla Polski i Europy. W skład rady mają wejść m.in. eksperci z Muzeum Powstania Warszawskiego. Dodanie tego aneksu to efekt nacisków ze strony ministerstwa kultury. Z apelem do resortu zwrócił się Władysław Bartoszewskiego, według którego Wilczy Szaniec nie jest obiektem ideologicznie obojętnym i nie można po prostu ograniczyć się do pokazywania turystom zrujnowanych bunkrów.
Co istotne, jeśli dzierżawca nie zastosuje się do zaleceń historyków, umowa dzierżawy zostanie rozwiązana. W takim przypadku będziemy również mogli nałożyć na firmę kary finansowe i to niemałe - zaznacza Zenon Piotrowicz, nadleśniczy z Nadleśnictwa Srokowo, które organizowało przetarg.
Cały czas aktualne pozostają także wcześniejsze ustalenia, według których prywatny dzierżawca musi zainwestować w modernizację Wilczego Szańca. Plan tych inwestycji, mających ruszyć już w tym roku, ułożyły Lasy Państwowe. Zakłada on m.in. poprawę infrastruktury przeciwpożarowej, modernizację hotelu i restauracji, budowę nowych ścieżek spacerowych, a także sali kinowej."

więcej: http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-kwatera-hitlera-w-prywatne-rece,nId,436495

13:57, radioalert
Link Dodaj komentarz »
Piosenkarka obraziła islam. Władze odwołały jej koncert

"Dzisiejszy koncert amerykańskiej piosenkarki Erykah Badu w Malezji został odwołany. Powód? W prasie pojawiły się zdjęcia artystki z wytatuowanym słowem "Allah". W poniedziałek gazeta "The Star" opublikowała artykuł na temat piosenkarki, przy którym widniała kontrowersyjna fotografia.
 
Urzędnicy uznali zdjęcie opublikowane w malezyjskim dzienniku za obrazę dla islamu. Wczoraj na swojej stronie internetowej gazeta wyraziła ubolewanie z powodu poniedziałkowej publikacji i przeprosiła muzułmańskich czytelników.
Gwiazdy, które chcą wystąpić w muzułmańskiej Malezji, muszą liczyć się z surowymi zasadami obowiązującymi w kraju. Wcześniej władze zastrzegły, że każda z zachodnich artystek musi dostosować sceniczne kreacje do kulturowych wymogów Malezji. W tradycji islamu zakazane są również tatuaże, a używanie słowa "Allah" w kontekście niezwiązanym z religią uważane jest za obraźliwe dla jej wyznawców.
Minister kultury zapewnia, że nie wiedział o tatuażach Badu w momencie, kiedy wyrażał zgodę na jej koncert w Kuala Lumpur. Uważa także, że odwołanie koncertu artystki jest w obecnej sytuacji jak najbardziej uzasadnione, ponieważ w grę wchodzą wrażliwe kwestie religijne i kulturowe. W oświadczeniu rządowym czytamy, że zdjęcie w "The Star" spotkało się z publiczną krytyką, która mogła zagrozić bezpieczeństwu narodowemu i negatywnie wpłynąć na wizerunek rządu.
Organizatorzy koncertu pozostają w kontakcie z przedstawicielami władz i mają nadzieję, że ich decyzja nie jest ostateczna. Z ich informacji wynika, że Erykah Badu jest całą sytuacją bardzo zmartwiona i zaskoczona."

Więcej: http://www.rmf24.pl/rozrywka/news-piosenkarka-obrazila-islam-wladze-odwolaly-jej-koncert,nId,436375

Tagi: USA
13:55, radioalert
Link Dodaj komentarz »
Do sieci wyciekł nowy film ze Smoleńska

"W internecie pojawił się nowy film z miejsca katastrofy smoleńskiej. Niepublikowane do tej pory nagranie prawdopodobnie powstało 10 i 11 kwietnia. Ponad 10-minutowe wideo jest bardzo dobrej jakości, widać, że autor mógł swobodnie się poruszać bardzo blisko wraku samolotu.
W posiadanie filmu wszedł jako pierwszy portal eostroleka.pl, który opublikował go we wtorek. W środę film na kilka godzin znalazł się w serwisie YouTube.

W ujęciach, wykonanych tuż po katastrofie, można zobaczyć pracujące na miejscu służby ratownicze, funkcjonariuszy OMON-u i strażaków. W kilku momentach widać również ciała ofiar, jednak te sceny zostały ocenzurowane."

Więcej: http://www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/fakty/news-do-sieci-wyciekl-nowy-film-ze-smolenska,nId,321834

13:54, radioalert
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 25
Loading